banner

wtorek, 27 września 2011

LETNIE KOLORY I OGRODOWA NIESPODZIANKA

Jestem bardzo zaskoczona !!!
W osłupienie wprawił mnie nasz młody tulipanowiec. 
Kupiony jako 5 letni, po 2 latach pobytu w naszym ogrodzie 
ZAKWITŁ
Bardzo jesteśmy ciekawi, jak poradzi sobie w kolejnych latach.




Nasze liliowce, rozpoczynają swoja lipcowa "paradę".
To chyba nasza najważniejsza letnia rabata: 

















W kolejnych latach planujemy powiększenie kolekcji liliowców. 

Co poza tym ?

Hortensje bukietowe i drzewiaste zaczynają nam o sobie przypominać...
Pistacjowe i czysto białe kwiaty za kilka tygodni
się przebarwią.
Uwielbiam ich delikatne odcienie różu, purpury i wina. 
Cudowna roślina, tak późno dotarła do Polski. 
W Anglii można spotkać 10-15 letnie kilkumetrowe okazy. 
Nasze wyglądają tak:







W słońcu "Annabelle" wyglądają przepięknie:






Uwielbiam ten czas w ogrodzie, 
w którym każdego dnia chodzę sprawdzać, 
czy pąki  lilii już się rozchylają. 
Przepadam za ich niebiańskim zapachem.
Mogą się z nim równać tylko róże, lawenda i jesienna świecznica 
(moim zdaniem oczywiście).












Jeżówki. Ich kolekcję planuję znacznie powiększyć. 
Dalej rudbekie, gailardie... A wszytko po to,
żeby nasz ogród był pełen owadów i motyli. 
Pszczoły, trzmiele i motyle są dla mnie najważniejszymi letnimi gośćmi.
Motyle lęgną się w naszym ogrodzie, uczą latać 
i imponują pięknymi barwami. 
Zawsze czekamy na nie z niecierpliwością.













Macie u siebie Tułacza pstrego ? 
Śliczny latem, jesienią jeszcze piękniejszy. 
Potrzebuje słońca, żeby  wybarwiać się na czerwono.
Polecam, choć może zimą przemarzać, 
więc nie można zapomnieć o zimowej "kołderce" dla niego. 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz