banner

piątek, 25 października 2013

LENIWE KLUSECZKI...LENIWE WSPOMNIENIE DZIECIŃSTWA

Moim zdaniem większość z nas przepada za kluseczkami i pyzami wszelkiego rodzaju... 
W dzieciństwie były częstym gościem na naszym 
jesiennym i zimowym stole. 
Teraz robię je głównie na życzenie rodziny. 
Czekam, aż wszyscy zatęsknią np. za leniwymi...
i wtedy zabieram się do pracy.
W zamrażalniku mam zawsze kawałek białego sera, który wyjmuję rano aby był gotowy przed wieczorem...

tak było wczoraj...



Wiele lat temu przeczytałam przepis i wskazówki Marty Gessler dotyczące leniwych...
od tamtej pory przygotowuję rozpływające się w ustach, miękkie i pyszne kluseczki.
 Sukces delikatności leniwych leży w białym serze...musi być zmielony. 
Na szczęście teraz w sklepach nie problem o taki...jeszcze niedawno sama mieliłam... 

Na 4 porcje leniwych biorę:
- 250 g białego sera (zmielonego)
- 2 jaja (oddzielamy żółtka od białek)
- 1/2 szklanki cukru
- około 1 szklanki mąki
- masło i tarta bułka (do polania)
- śmietana (opcjonalnie jako dodatek zamiast tartej bułki)
- sól

Do miski wkładamy ser, dodajemy żółtka, lekko solimy, dosypujemy cukru i dokładnie mieszamy.
Z białek ubijamy pianę i delikatnie dodajemy do serowej masy. Dosypujemy mąki do momentu, kiedy ciasto zacznie już się zwierać. 
Może się jeszcze lekko kleić, bo w trakcie formowania wałeczków na desce posypanej mąką, ciasto jeszcze przyjmie troszkę mąki. 
Wałeczki kroimy z 3 cm rąby.

Wrzucamy je na wrzącą, osoloną wodę i gotujemy około 5-7 minut po wypłynięciu na powierzchnię. 
W tym czasie na patelni rozpuszczamy masło i podpiekamy bułkę tartą, 
dla tych, którzy leniwe lubią z bułeczką, 
a czasem jeszcze posypane po wierzchu cukrem.
 

Poniżej wersja dla wielbicieli leniwych podanych ze śmietaną i lekko osolonych.
 

Ze względu na różne gusta, przygotowuję zawsze obie wersje. 
Smacznego jesiennego !!!
Posted by Picasa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz