banner

wtorek, 17 grudnia 2013

POINSECJA - GWIAZDA BETLEJEMSKA


Uwielbiam ten moment, kiedy krótko przed Świętami Bożego Narodzenia jedziemy do pobliskiej szkółki roślin,
 gdzie w wielkich szklarniach, na niekończących się stołach, stoją tysiące poinsecji. Są zawsze zdrowe, świeże i kilkukrotnie tańsze niż w innych miejscach. Ten moment jest dla mnie wyjątkowo ważny. Kwiat ten, towarzyszył mi w Świąta w moim rodzinnym domu, a teraz dbam o to, żeby zawsze był z nami,
w Święta, w naszym domu. Od wielu lat nasze ozdoby mają bardzo delikatne i stonowane kolory. Uciekam od czerwieni. Jest dla mnie zbyt dosłowna i chyba zbyt wyrazista. Szybko się nią męczę... Wiem, że dla bardzo wielu osób, jest to kolor Świąt, ale mi w tym momencie, nie jest z nią po drodze....

Poinsecje kupuję jasne, delikatnie i takie niejednoznaczne... 
Nie szukam w nich mocnego akcentu kolorystycznego. Urzekają mnie swoim pięknem i trwałością. 2 lata temu dotrwały prawie do Wielkanocy. I to w jakiej formie !!!
Nie mamy w domu żadnych kwiatów doniczkowych. Względy zdrowotne nam nie pozwalają. Tym bardziej, pojawienie się

 u nas poinsecji jest faktem "odświętnym" i zawsze tymczasowym. 
W tym roku, pierwszy raz kupiliśmy donice z 3 sadzonkami rosnącymi razem. Dla mnie efekt jest oszałamiający...
 
  

a co kwiatki poinsecji mają w środeczkach ? spójrzcie sami....
 
 
Posted by Picasa

2 komentarze:

  1. przecież to żółto umalowane usteczka ! Coś podobnego! : )

    OdpowiedzUsuń