banner

poniedziałek, 30 września 2013

OSTATNI DZIEŃ WRZEŚNIA...

Dziś w nocy były małe przymrozki.
 Hosty już mocno żółkną. Jeszcze troszkę i będą "straszyć" - takie brązowe i oklapnięte...nie lubię tego widoku, ale zwykle nie zdążam ich przyciąć i tak już zostają na zimę. 
Pocieszam się wtedy, że zorganizowałam im taką dobrą kołderkę i na dodatek bez wysiłku...
Tyle pracy czeka mnie przy podsypywaniu róż, okryciu traw, grabieniu liści .. że takie "twarde sztuki" jak hosty schodzą na dalszy plan. 
Szkoda tylko, że dni takie chłodne już nastały... 
miałam nadzieję, na trochę łaskawsze temperatury dnia. 
Przesyłka z różami ma przyjść dopiero w tym tygodniu, kilka hortensji trzeba na tę okoliczność przesadzić a tu takie chłody...brrrr...

W takim "chłodnym razie" wklejam świeże kolorki :-) 

  
 
 
 
Posted by Picasa

wtorek, 24 września 2013

KONIEC LATA W NASZYM OGRODZIE

 Różowiejące w bardzo szybkim tempie hortensje 
przypominają mi, że lato nieubłagalnie się kończy.
Dni są jeszcze bardzo ciepłe, wręcz letnie, ale to właśnie zimne noce 
są odpowiedzialne za zmianę barw w naszym ogrodzie:


Porządkuję rabaty. Podcinam przekwitłe i uschnięte kwiaty.
Chwasty już tak szybko nie rosną, więc mogę troszkę odetchnąć.


 Nastaje "era", słonecznych i mglistych poranków.
Uwielbiam ją ...
Żegnaj lato !!!
Do zobaczenia za rok !!!





POCZATEK JESIENI JESIENI W NASZYM OGRODZIE

Trawnik ustroił się w żółte piegi... 
Brzozy gubią już liście na potęgę. 
We wszystkich zakątkach czuć już jesień.
Zapraszamy na krótką przechadzkę po naszym ogrodzie :-)




  
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Posted by Picasa

AMBROWIEC AMERYKAŃSKI

Kupiliśmy go wiosną tego roku. To nasza pierwsza wspólna jesień... 
Zaczyna się już  przebarwiać. Latem liście cieszyły pstrym biało/zielonym ubarwieniem. Jak na razie dochodzą odcienie żółci i różu. 
Cdn.. obiecuje :-)
 
 
 
 
 
 
 
Posted by Picasa

środa, 18 września 2013

NA LEWO PATRZ, NA PRAWO PATRZ...

Otworzyłam okno. Postanowiłam sfotografować tylko to, co w zasięgu obiektywu. Lekko przechyliłam się do przodu i cyk, cyk... na lewo, na prawo i takie mamy efekty...
Dziwne dziś światło..zdjęcia jak kolorowane ...a wcale nie są...

Lubię ten zakątek naszego ogrodu. To jeden z najtrudniejszych. 
Ze względu na lokalizację i glebę. Twarda glina, pod nią iły niebieskawe. Usytuowany w najwyższym narożniku naszej działki. Z całorocznym deficytem wody. 
Efekty wieloletnich zmian i doboru roślin zadowalają mnie. Wszystko się ładnie rozrasta i nawet zaczyna tworzyć kompozycję :-)


 
 
 
 
Posted by Picasa