banner

poniedziałek, 26 stycznia 2015

SŁOŃCA ZASTĘPCZE

No bo ile można czekać na słońce? No ile ?
Ja już dłużej nie mogę. Od tak dawna akceptuję ciemne i krótkie dni, 
że postanowiłam sobie zapewnić SŁONECZKA ZASTĘPCZE.  
Przepięknie rozświetlają pochmurny czas
i przypominają o wspaniałej perspektywie ...
powolnie nadchodzącej wiośnie...za kilka dni już luty,
 a przecież zdarzało mi się ciąć wierzby z końcem lutego. 
Nawet jeśli przyjdzie mi poczekać do marca ...dam radę ...
Z zastępczymi słoneczkami będzie łatwiej...zaproście je również 
do swoich domów ...warto :-)












2 komentarze:

  1. Ładnie powiedziane: zastępcze słoneczka... Oj szaro, szaro już byt długo...
    pozdrawiam,
    m.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rano, przez moment słoneczko się pokazało. Chyba tylko po to, żeby nam przypomnieć ja wygląda...po niecałych 10 minutach znów schowało się za grube chmury...cierpliwie czekam :-)

      Usuń