banner

poniedziałek, 16 marca 2015

OGRODOWY FRYZJER

Nadszedł w końcu ten czas, kiedy ból lewej ręki mnie nie odstępuje. 
Obcięcie wszystkich krzewów (w tym masy hortensji) i suchych bylin zawsze zajmuje kilka weekendów. Ale dla mnie to bardzo miły czas. Ręka boli, ale uśmiech nie schodzi z twarzy.
Uwielbiam wiosnę i nasze tradycyjne wiosenne porządkowanie ogrodu. 
Było tak: 





Po obcięciu traw i suchych jeżówek, 
nasza Fredka znów odsłoniła swoje kolanko :-)
Wiosna...wiosenka....




5 komentarzy:

  1. ...dokładnie mam tak samo...ale i tak kocham wiosnę mimo tych bolacych rąk i kręgosłupa :)
    pozdrawiam Baranka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a dziś znów przy gruncie -7 ...gdzie nasza kochana wiosna ??? Czyżby jest jak w dowcipie:

      Dzwoniła WIOSNA !!!
      pijana, wesoła, rozśpiewana...
      ...w tle słychać muzykę, jakieś krzyki...
      Pytam ją: Gdzie jesteś ?
      Ona na to: No idę już przecież, idę !!! :-)

      Usuń
  2. Gratuluje sztuki fotografowania. U mnie też praca przy obcinaniu hortensji i innych krzewów. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję za pochwały ...a może wiesz gdzie uciekła wiosna ? w wilczej zimno, że hej !

      Usuń
  3. Fotografie przepiękne:) , życzę dalej cudownej pracy w ogrodzie. Ja wzięłam urlop i zaczynam cięcie od jutra :) . Pozdrawiam serdeczni.

    OdpowiedzUsuń