banner

sobota, 18 kwietnia 2015

KWIECIEN PLECIEN...

Taki on właśnie jest. Zmienny, kapryśny i całkowicie nieprzewidywalny. 
KWIECIEŃ.
Jednego dnia poprawia humor cudownym wiosennym (wręcz letnim) dniem, a innego dnia przypomina nam "jak smakuje" zima. 
W tym sezonie ogrodowym, tych chłodnych dni zdecydowanie więcej niż w poprzednim. Przyroda zdecydowanie opóźniona w porównaniu
z rokiem 2014. Oglądam zeszłoroczne zdjęcia i w połowie kwietnia było zdecydowanie bardziej zielono i sporo więcej kolorów na rabatach.
Nie narzekam, bo nie ma na co...jest jak jest....
Do ogrodu wyskakuję w wolnych chwilach ale tylko tych, które pogoda wybiera.
Wszystko robię na raty. Rabatę po rabacie. Roślinkę po roślince. 
Pielę, dzielę, przesadzam i nawożę. Jestem w 1/3 ogrodu i bardzo dużo jeszcze przede mną. Myślę, że w pracach porządkowych nawet maj mnie zastanie. Najważniejsze, że cięcie skończone.
Miałam spore nadzieje na ten weekend...a tu ? A tu 5 stopni, grad 
i bardzo zimny wiatr...przeszłam się na krótki spacerek po ogrodzie i to by było na tyle w temacie ogrodowym....

4 komentarze:

  1. Co się odwlecze, to nie uciecze. Jeszcze zakwasy i Ciebie dorwa :) Milego ogrodowania!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. juz mnie dorwały :-) jak już "ogroduję"...to do utraty sił :-)

      Usuń
  2. Zgadzam się, co się odwlecze, to nie uciecze. Na szczęście teraz jest zdecydowana poprawa pogody :) Życzę braku zakwasów po pracy i Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pogoda piękna, weekend za pasem...już się cieszę na kolejne ogrodowe prace :-)

      Usuń