banner

wtorek, 28 lipca 2015

KOLOROWY ZAWROT GLOWY

Nasz ogród zdominowany jest prze hortensje.
To one, skupione w dużych grupach tworzą klimat i styl naszego zielonego świata. 
Stanowią pewnego rodzaju znak rozpoznawczy Wilcza Gora Garden. 
A dziś będzie o innym obliczu naszego letniego ogrodu.
W niektórych waszych wiadomościach dostaję pytania o nasze kolorowe byliny.
Mam rabaty, w których biel, róż i bordo są decydujące, ale jest też takie miejsce, 
w których skupiłam głównie byliny późnego lata i jesieni.... 
Ono jest bardzo kolorowe...właśnie takie, o jakie pytacie. 
To zachodnia cześć naszego ogrodu. Inna od pozostałej części...

Aktualnie wygląda tak:




 



Kolory są bardzo intensywne, żywiołowe i bardzo, bardzo letnie. 
Kompozycje stworzone z liliowców, jeżówek i słoneczniczków. 
Akceptuję ten kolorowy misz-masz, bo jest on w tylko jednej części ogrodu i stworzony z różnych odmian roślin tego samego gatunku. 
Niby kolorowo, a jednak można się dopatrzeć porządku :-) 

 Kiedy mam ochotę nacieszyć się kolorami, wiem dokąd iść.


8 komentarzy:

  1. Piękny ogród! :) A jeśli do tego jest oświetlony nocą, to musi robić wspaniałe wrażenie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. potwierdzam, jest oświetlony :-)

      Usuń
  2. W swoim ogrodzie kilkukrotnie sadziłam jeżówki, jednak bez powodzenia, po prostu na wiosnę nie pojawiały się ponownie i już. Zastanawiam się nad przyczyną tego stanu rzeczy - może zawiniła tu ciężka, zlewna, dość zimna gleba ? Nie chcą u mnie rosnąć np. narcyzy i ostróżki. Za to tulipany, lilie i floksy udają się nad podziw.
    Pozdrawiam z zalanego deszczem i smaganego wiatrem Pomorza.
    Ula

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w tym naszym "ogrodniczkowaniu" to właśnie gleba, właściwe stanowisko i wilgotność zdają się być najważniejsze; w przypadku jeżówek powinna być przepuszczalna, stanowisko BARDZO słoneczne i umiarkowanie wilgotne; spróbuj na innym miejscu; one są bardzo żywotne jeśli tylko poczują się jak "u siebie"; powodzenia :-)

      Usuń
  3. Dziękuję, ja się tak łatwo nie poddaję, z pewnością będe próbować. Jeszcze jedno - czy te nowe, "piętrowe" odmiany też tak ładnie rosną i zimują?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w ubiegłym sezonie nie kupowałam jeżówek...wszystkie, które posiadam zimowały już co najmniej 2 lata; powodzenia :-)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. mam do nich ogromny sentyment; na liliowcowej rabacie już ciasno, ale każdego sezonu dokupuję jeszcze 1-2 nowe gatunki :-)

      Usuń