banner

środa, 26 sierpnia 2015

JESIEN JUZ ZA ROGIEM...

Długie tygodnie suszy sprawiły, że nasz lasek brzozowy postanowił
pozbyć się co najmniej połowy swoich liści.  Większość i tak zżółkła.
Skutek ? 
Nasz trawnik pokrył się wspaniałymi żółtymi "piegami" ...Dlaczego mnie to nie martwi ? 
Bo wiadomym jest, że kocham jesień...
...za jej spokój, za smaki, zapachy i masę wolnego czasu wieczorami. Po szalonych letnich tygodniach z ogromną przyjemnością "wyhamowuję". Nie muszę już tak często biegać po ogrodzie. Mam więcej czasu na gotowanie naszych ulubionych smakołyków. Znów piekę, zaprawiam, kiszę ....
Tworzę nowe albumy fotograficzne. Jestem zatopiona w świecie rzeczy, które uwielbiam.
Dlatego tak bardzo czekam na jesień. Jesień, która w naszym ogrodzie powitała nas tak...


Piękny żółty dywan, prawda ? 

Dla niezadowolonych z takiego stanu rzeczy....
przypominam mój PAKIET STARTOWY JESIENNEGO OPTYMIZMU:

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz