banner

niedziela, 4 października 2015

WEEKEND W OGRODZIE

Ach jakże mam dziś dobre samopoczucie ....
Po "straconym" wrześniu, kiedy sprawy rodzinne, fatalna pogoda w weekendy
i choroba spowodowały, że nie było mnie w ogrodzie, te dwa dni były cudowne. 
Wypieliłam trzy duże rabaty = 4 taczki chwastów. 
Ledwo żyję, ale oczy mi się śmieją. 
Uwielbiam ten rodzaj zmęczenia po całym dniu...co ja piszę ... po całym weekendzie 
spędzonym w ogrodzie ... dotleniona, nasłoneczniona, wygimnastykowana 
i zmęczona do granic możliwości ...

CZUJĘ, ŻE ŻYJĘ !!!

A ogród ... ma się znakomicie. Ostatnie deszcze bardzo poprawiły kondycję naszych roślin.
Pierwsze chłody przepięknie przebarwiły hortensje...
W ogrodzie zaczęły królować moje ukochane pudrowe róże i fiolety. 

Zobaczcie sami, co i jak a Wilczej ...








Słoneczna rabata z rudbekiami w zachodniej części ogrodu, przypomina mi o jesiennym czasie.  
Jest inna od reszty ogrodu, ale bardzo ją lubię ... 


 Mam nadzieję, że i wy spędziliście miły, słoneczny weekend.

DO MIŁEGO !!! 







4 komentarze:

  1. Ho ho jakie bogactwo pięknych form i kolorów, taki ogród to jest to, bardzo zazdroszczę ( pozytywnie oczywiście ). Mój weekend był na Mazurach, wróciłam z koszyczkiem grzybów : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...a my mamy ogromną ochotę na góry ... oczywiście polskie góry :-)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Aga, to chyba najfajniejszy czas w naszym ogrodzie :-) zieleń najpiękniejsza...kolory najmocniejsze ... chce się żyć !!!

      Usuń