banner

niedziela, 6 grudnia 2015

GOOD BYE FOR A WHILE

Otworzyłam już swój "warsztacik Bożonarodzeniowy" pod schodami.
Podkłady, bombki, kokardki, kleje, wstążki i brokaty zagościły tu te kilkanaście dni.
Zrobię wianek na zewnątrz i kilka innych na prezenty.
Powolutku zaczynam też zdobić dom na święta powtarzając sobie co rusz
 "im wcześniej, tym spokojniej" 
Jakże ta sentencja dobrze działa na moją "rozpędzoną psychikę" i "skołatane serce".
W głowie kłębią się codzienne sprawy, poprzeplatane masą świątecznych pomysłów i planów. 

Od wczoraj donice przed domem ustrojone. 
Światełka rozświetlają moje ukochane metalowe kule.
Uwielbiam tę dekorację.





A w środku ?
A w środku wielosezonowy, dobry przyjaciel udał się właśnie na krótką zimową drzemkę ...


...a jego miejsce zajął świąteczny kolega, również zrobiony przeze mnie własnoręcznie.

 

Uwielbiam tę paletę kolorów od wielu lat...
Dekoracje w tych tonacjach tworzą moje małe, "prywatne Maroko".

Podwijam rękawy i uciekam Tworzyć kolejne, świąteczne dekoracje.
Radość dla oka, uciecha dla duszy. 
Cudne i odprężające zajęcie w tym przedświątecznym szaleństwie.
Polecam !
 

2 komentarze:

  1. Pieknie mialas udekorowany dom na swieta. Byc moze jeszcze tak jest. W UK juz od tygodnia nie ujrzy swiatelek, czy tez choinki. Ludzie tu ubieraja domy na poczatku grudnia (ci zwariowani jeszcze wczesniej) i zaraz po swietach wszystko chowaja.
    Milo popatrzec na Twoje ozdoby :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Aga, wiem że w UK 1 grudnia na ubieranie choinki to już "ostatni dzwonek". ! stycznie to już nowy etap, nowy rok, nowe plany; Święta pozostawia się już "za zamkniętymi drzwiami". U nas ciągle chyba zwyczaj utrzymywania dekoracji do 6 styczna (Trzech Króli) jednak chyba istnieje. Dziś 14-ty i co ? I mam wszystkie dekoracje ... nie jest tego jakaś ogromna ilość, więc dyskretnie "ocieplają" domek i tworzą bardzo miłą atmosferę. Nie czuję presji aby je usuwać. Macham z całych sił :-)

    OdpowiedzUsuń