banner

poniedziałek, 16 marca 2015

OGRODOWY FRYZJER

Nadszedł w końcu ten czas, kiedy ból lewej ręki mnie nie odstępuje. 
Obcięcie wszystkich krzewów (w tym masy hortensji) i suchych bylin zawsze zajmuje kilka weekendów. Ale dla mnie to bardzo miły czas. Ręka boli, ale uśmiech nie schodzi z twarzy.
Uwielbiam wiosnę i nasze tradycyjne wiosenne porządkowanie ogrodu. 
Było tak: 





Po obcięciu traw i suchych jeżówek, 
nasza Fredka znów odsłoniła swoje kolanko :-)
Wiosna...wiosenka....




niedziela, 15 marca 2015

CIEMIERNIK - SAMOSIEJEK ....



Róża "Bożego Narodzenia".
 Tak właśnie ciemiernik (łac. Helleborus L.) 
nazywany jest w innych częściach Europy,

ze względu na okres swojego kwitnienia.
U nas w Polsce, dotychczas kwitł w okresie lutego, marca. 
Ocieplenie spowodowało, że w niektórych częściach Polski
kwitnie już również w grudniu.
 
Mam kilka ciemierników kupionych w rożnych centrach ogrodniczych
w minionych latach. 
Ale jeden jest dla mnie szczególny. Dlaczego ?
To wyjątkowy okaz.
Kilka lat temu pojawił się pod naszym laskiem brzozowym całkowicie bez zapowiedzi. Sam się wysiał...zobaczcie jaki piękny...





Czy Wasze ciemierniki już kwitną ?

ŁOSOSIOWA PASTA DO KANAPEK

Ta pasta "rozkłada moje kubki smakowe na łopatki"...
...jest taka prosta, ale jaka pyszna...


SKŁADNIKI:
- 1/2 kg wędzonego łososia (ja kupuję w kawałkach tzw. brzuszki)
- 2 średnie cebule
- 6 ogórków kiszonych
- majonez
- sól, pieprz do smaku


Łososia pozbawiamy skóry i wszystkich ości.
Ja robię to przy pomocy widelca,
którym rozdrabniam kawałki i jednocześnie usuwam ości.


Cebule i ogórki kroję w drobną kostkę.


Solę, pieprzę i dodaję majonez.
Nie podaję ilości bo każdy musi sam zdecydować,
jak jego pasta ma  być "kremowa". 
Ja sobie nie żałuję...uwielbiam majonez...


Dokładnie mieszam wszystkie składniki. Gotowa pasta wygląda tak:


 A na kromce żytniego chleba tak:



SMACZNEGO !!!

PASTA JAJECZNA DO KANAPEK

Uwielbiamy ją na śniadania, niezależnie od pory roku !!! 
Szybka, pyszna i zdrowa !!!
Wspaniałe jaja kupujemy w pobliskim, zaprzyjaźnionym gospodarstwie. 
Tam również zaopatrujemy się w warzywa. 
Dziś będzie nam potrzebna pyszna cebula z zaufanego źródła.
 Do dzieła !!!

SKŁADNIKI:
- 8-10 dużych jaj ugotowanych na twardo
- 2-3 podsmażone cebule
- 2-3 czubate łyżki majonezu
- 1 łyżka śmietany
- 1 łyżka ostrej musztardy (najlepiej Dijon lub Colman's)
- sól, pieprz do smaku
- szczypiorek 


 Jaja obieramy i rozdrabniamy nożem w miseczce. 
Dodajemy podsmażone na maśle cebule, śmietanę i musztardę. 

Wszystko dokładnie miksujemy przy użyciu blendera. 
Solimy i pieprzymy do smaku.




Chętni mogą kanapki posypać szczypiorkiem. 



SMACZNEGO i do następnego....

piątek, 13 marca 2015

KROKUSY - WIOSENNY CZAR W OGRODZIE

Małe, niepozorne. Tylko posadzone w większych grupach robią spore wrażenie. 
Jakkolwiek jest, mój entuzjazm nie wygasa. Wręcz przeciwnie.
Tak bardzo cieszę się z każdego, pojedynczego nawet kwiatka. 
A już większa kępka...powoduje moją bezgraniczną radość. 
W ciepłe, słoneczne dni dodatkowo można spotkać pierwsze pszczółki. 
Wiosenny raj...czyż nie ?









poniedziałek, 9 marca 2015

SEZON 2015 - CZAS START

NOWY OGRODOWY SEZON 2015 UWAŻAM ZA ROZPOCZĘTY

W miniony weekend pogoda była tak cudowna, że rozpoczęliśmy wiosenne porządki.
To był pierwszy dzień pełen słońca i ciepłej, wiosennej aury. Skowronki tak przyśpiewywały,
że pracowało się przewspaniale.
Wszystkie nożyce i sekatory poszły w ruch; 1/3 ogrodu już po "fryzjerze":

- przycięliśmy już dzikie róże (40 metrów bieżących) - uuuuffff....
- prawie wszystkie hortensje (zostało może ze 30 krzaków)
- z "grubszych spraw": wierzby, pęcherznice, perukowce
- kolejno "pod nóż" poszły klony .... i częściowo róże...

Dziś boli mnie każdy centymetr ciała ale jakże jak lubię ten rodzaj zmęczenia i bólu...
pasja to pasja ...czasem trzeba pocierpieć .... reszta ogrodu czeka na kolejny weekend...

niedziela, 1 marca 2015

W NIEBIANSKIM KOLORZE....


Nie jest tajemnicą, że wszelki biele, niebieskości, fiolety i róże "panują wszech" w naszym ogrodzie. To moje ukochane kolory. Z nich buduję kompozycje na rabatach, to w ich otoczeniu czuję się najlepiej. Dzisiejszy dzień, który przyniósł ponad 10 stopni, pozwolił mi po raz pierwszy poczuć wiosnę na dworze. Powietrze tak pięknie pachniało. Choć nie udało mi się jeszcze rozpocząć prac 
w ogrodzie (zapalenie oskrzeli), pospacerowałam chwilkę pomiędzy rabatami.
Mam już nowe sekatory i kilka par rękawiczek, które zawsze wymieniam z początkiem sezonu. Zeszłorocznym "sprzętem" usuwam wyłącznie byliny.  Większe sekatory i nożyce dezynfekujemy jesienią i właśnie teraz, z początkiem sezonu. I Wam to polecam, bo uchronicie swój ogród przed przenoszeniem chorób grzybowych w trakcie cięcia. Mam nadzieje, ze w nadchodzących dniach rozpocznę już uprzątanie ogrodu. Bardzo bym chciała ...pozostaje tylko liczyć na to,
że oskrzela się wzmocnią i całkowicie wyleczą.

Pisałam już wcześniej, że dokupiłam prymule. Białe już pokazałam w poprzednim poście,
teraz czas na niebieskie. W cieniu, ich odcień jest bardziej fioletowy, ale mi to nie przeszkadza.
Dopóki jest w gamie moich ukochanych barw, to wszystko gra.