banner

niedziela, 22 listopada 2015

NOWE, ENERGETYCZNE KOLAZE

Nie zwracamy uwagi na to, co za oknem. 
Nie obchodzi nas szaruga, deszcz i wiatr.
Zimno ? Ok, wyciągamy swoje ukochane, miękkie szaliczki i rękawiczki.

Przeszłam się dziś po ogrodzie i pooddychałam dość zimnym, ale jakże świeżym powietrzem. 
Ono też ma swój urok. Czułam się wspaniale dotleniona.
Wszystkim, którym brakuje pozytywnej, kolorowej energii
dedykuję moje najnowsze, jesienne kolaże.
Są pełne intensywnych kolorów, podobnie jak moje postrzeganie jesieni.
Widzę w nich pokłady pomysłów na dekoracje, co zawsze bardzo dobrze mnie nastraja.

Zobaczcie sami...

Tu w roli głównej żeleźniak (Phlomis Russeliana) - 4 pory roku.
Jak pięknie się prezentuje bez względu na to, "czy słońce, czy deszcz"


 Tu przepiękne wielobarwne owoce (Rosa rugosa). 
Takie obrazki tylko jesienią. Warto na nią czekać.


Wspaniała, intensywnie czerwona kalina koralowa. 
Również niezawodna, zimowa żywicielka małych ptaków, 
które zimą odwiedzają nasz ogród. 

  
A na koniec królowa mojego ogrodu, hortensja.
Ubrana w jesienną sukienkę w kolorze pudrowego różu.
Ujmuje delikatnością i bezkonkurencyjną urodą.


I co ? Dacie się namówić ?
Kochacie ze mną jesień ? 
Ona ma tyle naturalnych cudów do zaoferowania.

Życzę Wam miłej, spokojnej i pachnącej jesienią niedzieli !!! 

sobota, 21 listopada 2015

KOCHAMY BRAZ / LOVING BROWN

Nie mamy innego wyjścia. 
Wokół wszech panująca ponura aura pełna szarości, brązów i czerni. 
Ale ja się nie daję. O NIE !!!
Rozpoczęłam ogrodową akcje "POKOCHAĆ BRĄZ" w moim ogrodzie Wilcza Gora Garden.
Ja brąz uwielbiam i mam nadzieję, że i Was rozkocham...
W najbliższym czasie będę się z Wami dzieliła moimi brązowymi inspiracjami z ogrodu. 

My akcję zaczynamy od tego, że zwyczajowo nie sprzątamy ogrodu jesienią.
Zostawiamy w nim suche byliny, trawy i krzewy. Uprzątamy tylko liście z trawnika.
Przez całą późną jesień i zimę mamy się czy zachwycać !!! 
W kolejnych postach będę Was o tym przekonywać. 
S T A R T

Ja tez wolałam czas, kiedy było tak:


albo co najmniej tak:  





ale mamy TAK i też się zachwycamy,  bo ? Bo przypominam: 

KOCHAMY BRĄZ


Czekamy na śnieg i kiedy biały dywanik pokryje już ziemię, a suche hortensje
 dostaną "białe czapeczki" nadejdzie pełnia szczęścia !!!

OBIECUJĘ !!!
...DO MIŁEGO WKRÓTCE... 



czwartek, 19 listopada 2015

GRA W KOLORY

Tyle złego dzieje się wokoło ... przerażające...nie godzi się utyskiwać na drobnostki...
Wróciłam do domu z daleka i co ? I ciężko wszystko ogarnąć....
Ale hej, co tam za oknem ?
Ale pada, ale wieje...ale taki to już czas ... nie ma co narzekać ... 
weekend nadchodzi wielkimi krokami...cieszę się ....
Cebule wciśnięte w pośpiechu w zeszły weekend z pewnością bardzo się cieszą. 
Pięknie się wszystko ukorzeni. Pada już od kilku dni.

W ten weekend mam nadzieję na kilka ciekawych wpisów,
bo zdjęcia po raz kolejny pozwoliły mi jeszcze bardziej rozkochać się
w czekoladowych brązach.
Ale to wszystko już w weekend, bu muszę troszkę nad tym popracować. 
 
  A co na razie ?

Na razie jedna z moich najukochańszych jesiennych, ogrodowych fotek.

Tak pełna energii, że już bardziej być nie może  !!!
Myślę że się ze mną zgodzicie:

"A colour is as strong, as the impression it creates" 
(Ivan Albright)


Do miłego wkrótce !!!
Wrócę do Was w weekend, z nową dawką dobrej, jesiennej energii. 

piątek, 13 listopada 2015

ZOBACZYĆ NIEWIDOCZNE ...

Jesień to najbardziej nostalgiczna pora roku. To fakt.
W pochmurne, deszczowe i chłodne dni najłatwiej popaść w kiepski nastrój. 
Pół biedy, kiedy nastrój jest nostalgiczny, romantyczny, sentymentalny...
...wtedy tworzymy  najwspanialsze rzeczy, czasem bardzo wartościowe.
Słowem ... czas na odrobinę sztuki, może nawet szczyptę artyzmu... 
Ale kiedy nachodzą nas "smętki" wszelkie, nic innego nie pozostaje,
jak rozejrzeć się porządnie dookoła...bo przecież tyle piękna wokół nas...
Można je odnaleźć dosłownie wszędzie.
Dla mnie najbardziej fascynujące jest piękno tych najmniejszych rzeczy i szukam go w tych najzwyklejszych codziennych sprawach.  
To przecież one tworzą naszą prawdziwą rzeczywistość. 
Mam nadzieję, że się ze mną zgadzacie. 
 
Np. kilka dni temu dostrzegłam coś fascynującego w ogrodzie,
w uschniętych bylinach ... spójrzcie....
suchy przetacznik kłosowy (Veronica x spicata 'Christa')
w towarzystwie usychających miskantów



Ciekawe prawda ?
Tylko chwila słońca i tak bardzo energetyczne portrety
Czerpmy z nich dobrą, ognistą, pomarańczową energię.
Uwielbiam od czasu do czasu takie "zdjęcia nic"... 

... bo niby nic ... a jednak coś ...  
Dobrego, miłego i energetycznego dnia Wam życzę. 

Ja będę dziś spoglądała na te pełne życia zdjęcia i nie dam się wszechogarniającej ciemnej mgle !
Do miłego !!!  

czwartek, 12 listopada 2015

MROZNY SWIT ...

Czas mamy naprzemienny.
Wietrzne, ciepłe i mokre dni, naprzemiennie z mroźnymi i słonecznymi porami.
W natłoku codziennych spraw, ciężko znaleźć ten dobry czas na "ogrodowanie".
Kiedy ja mogę, pogoda nie taka. Kiedy pogoda ładna...ja pracuję, albo jestem mocno zajęta.
Ciężko się zgrać. Ale zdarzają się takie chwile, które dech zapierają.
Już niekoniecznie z łopatą w ręku. Głównie z aparatem w ręku...
I właśnie tak było kilka dni temu o poranku...
Czujecie ten poranny chłód ? 
Było zimno, ale jakże pięknie ...






piątek, 6 listopada 2015

JESIENNY WIANEK Z HORTENSJI

Kwiatostany hortensji bukietowych i drzewiastych pod wpływem pierwszych przymrozków
całkowicie zbrązowiały. 
Teraz nie są najpiękniejszą dekoracją ogrodu, ale kiedy spadnie śnieg, 
przepiękne bursztynowe kule znów nabiorą uroku odbijając się od kontrastowej, białej pierzynki. 

Zobaczcie co postanowiłam w minione weekend.
Ścięłam sekatorem 2 koszyki kwiatostanów.  

Wygrzebałam z kartonów na strychu słomiany podkład, który pozostał mi
po wielkanocnym wiankowaniu.
Nożyczki, cienki drucik i do pracy....


Nie układałam kwiatów bardzo gęsto. Podoba mi się ten luźny, nieregularny układ tego wianka.
Można go polakierować na złoto.


 Ale mój miał być bardzo prosty, 100 % naturalny i w całkiem niedoskonałym kształcie.





Chyba się udało...skoro się uśmiecham, kiedy koło niego przechodzę.