banner

sobota, 5 marca 2016

POGODZONA

"Na wszystko trzeba sobie zapracować"

 W ogrodzie to stwierdzenie nabiera szczególnego znaczenia. 
Na piękne rabaty, idealne kompozycje i stylowe mariaże kolorystyczne często pracuje się latami. Każdego sezonu dokładam do mojego ogrodowego dzieła kolejne "cegiełki".
Pracuję, buduję rabaty, przerabiam je, udoskonalam, dosadzam, przesadzam,
a czasem całkowicie zmieniam.
Wszystko tylko po to, aby w ciągu kilku lat cieszyć się ich dojrzałym pięknem.
I dla oka i dla ducha, a często i dla nosa.

Tak, wiem. To pasja dla pracowitych i bardzo cierpliwych pasjonatów zieleni.
Świat dziś oszalał. Wszystko na wczoraj, na dziś, na już. A w ogrodzie tak nie ma.
Tu czas płynie swoim naturalnym tempem. Tu rośliny kwitną w zgodzie z porami roku.
Potem zapadają w długi, zimowy sen. Nic się nie da przyspieszyć.
Tak już musi być. Ogród rządzi się swoimi naturalnymi prawami.

A mi to odpowiada.
Pogodzona i żyjąca zgodnie z porami roku,
 bardzo naturalnie wpisuję się w ten ogrodowy kalendarz.

Jakże ja lubię to wiosenne wyczekiwanie, podglądanie i poszukiwanie każdego,
najmniejszego choć listeczka...tu pierwsze listki zawilców...


Potem, letnie bieganie z taczką pomiędzy kolorowymi rabatami, 
z których wylewa się czar i zapach niebiańskich kwiatów.


 Kolejno, jesienią, wyjątkowy urok przepięknych traw ozdobnych
z zaplątanymi w nich suchymi bylinami i hortensjami powoduje,
że chce mi się żyć ! Tak z całych sił !


 A zima ? 
A zima jest po to, żeby odpocząć, usiąść przy stole i zaplanować nowy sezon.
Spisać plany i pomysły oraz nadrobić wszelkie zaległości "nieogrodowe".


Bardzo mi dobrze z tym moim ogrodowym światem.
To on cudownie się równoważy z moim życiem zawodowym, 
które pędzi jak najlepszy rollercoaster.
A jak u Was ?
Też tak macie, że gdyby nie ogród, "to nie wiem co" ?  

10 komentarzy:

  1. Pięknie to napisałaś od serca ale jakby też i w moim imieniu, bo czuję tak samo.
    Pozdrawiam ryska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reniu, dziękuję za tak miłe słowa :-) Od dawna wiem, że "czujemy przyrodę" podobnie :-)

      Usuń
  2. Ewuś cudownie napisane!!!!❤
    Rzeczywiście tak jest :) też tak czuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana, z całego, mojego Wilczego serduszka :-)

      Usuń
  3. "Letnie bieganie z taczką..." Wiem, bo sama latam. Czasem się buntuję, czasem mi się nie chce, a potem znowu latam, tnę, walczę z chwastami. Codzienność ogrodnika. Właśnie wróciłam z ogrodu. Pachnę dymem palonych resztek ogrodowych.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam dokładnie tak samo...kiedy sobie "przedawkuję" prace, i boli mnie wszystko, muszę sobie zrobić choć krótką przerwę...żeby znów zatęsknić i znów latać, pielić, sadzić, ciąć, porządkować.. i tak w kółko od 11 lat :-)

      Usuń
    2. Nie do wiary, ja też równo od jedenastu.

      Usuń
    3. no to pięknie !!! od dawna Wam kibicuję (ogrodowi oczywiście też) :-)
      Macham z Wilczej z całych sił :-)

      Usuń
  4. Ogrod-uwielbiam!
    Nie wiedzialam, dopoki nie mialam. Choc jeszcze jest tyle do poznania.
    Ja juz poczulam wiosne w zeszly weekend, kuedy to slonce grzalo i to i owo sie zrobilo tu i owdzie ;)
    Milego ogrodowania!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się planuję na początek kwietnia; wcześniej nie mam czasu na ogród :-(
      ale też i pogoda bardziej zimowa, niż wiosenna; jak dla mnie 4-5 stopni to zdecydowanie zbyt mało na prace w ogrodzie ... czekamy...

      Usuń