banner

czwartek, 7 kwietnia 2016

WIOSENNA GIMNASTYKA

Wiosna, wiosna, wiosna radosna ...
Wszyscy wzięliśmy się żwawo do "zielonej pracy" na swoich balkonach, tarasach,
w swoich ogródeczkach, ogródkach, ogrodach.
I ja całe popołudnia i wieczory przeganiam pozostałości po minionej jesieni. Jesieni ?
Tak. Jesieni.
Nigdy nie sprzątam ogrodu na zakończenie sezonu, przed zimą.
Setki pozostawionych na zimę kwiatostanów hortensji i suchych bylin,
właśnie zimą mają swoje "drugie show". 
Sprzątam ogród wczesną wiosną.
Odpowiada mi takie "zmasowane działanie".
Tnę, podcinam, wycinam, pielę, dosypuję ziemi czy kory, gdzie trzeba, nawożę,
podlewam i lecę dalej...rabata po rabacie.

Część hortensji już "po fryzjerze".


Przeglądam każdy zakątek sprawdzając, czy zima "nie zabrała" mi żadnej roślinki
Zwykle potrzebuję na wyprzątniecie całego ogrodu około miesiąca czasu. A jak u Was ?
Cudną esencją tego jesienno-wiosennego spotkania na moich rabatach, jest poniższe zdjęcie.
Wspaniałe krokusiki, nie grymaszą, że miejsce, czy ogrodniczka do bani,
tylko dają z siebie wszystko. Prawda ?


Jestem po kilku pierwszych dniach wytężonej pracy w ogrodzie i boli mnie wszystko. 
Ależ.... jak ja kocham ten ból ! 

Znakomita wiosenna gimnastyka dla ducha i ciała !

6 komentarzy:

  1. Ewuniu, mam dokładnie tak samo, a przecież to dopiero początek... Serdeczności od Katarzyny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak....spodziewam się, że zwyczajowo maj zastanie mnie porządkującą po zimie ostatnie rabaty :-) ale kondycja będzie już na 102 !!!

      Usuń
  2. Ja tez w tym roku sprzatnelam po jesieni, inaczej niz w zeszlym, ale to tylko dlatego, ze to byl trzeci sezon w moim ogrodzie.
    Fajna fryzure maja hortensje, na szczescie niedlugo 'wlosy' odrosna :)) pozdrowka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. melduję, że hortensje mają już pierwsze "zielone włosy" :-)
      a ja dalej sprzątam rabaty ... macham z Wilczej :-)

      Usuń
  3. A ja inaczej. Co można to posprzątane, przycięte, zrobione, przed zimą. Nie lubię "umarłych" roślin na rabatach i boję się, że nie zdążę, nie zdążę, nie zdążę wiosną z pracami, bo ogród za duży, bo lubię mieć posprzątane wczesną wiosną. Tak mam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. każda z nas ma swój sposób na ogród :-) zapewne Twoja metoda daje więcej spokoju zimą i porządku wczesną wiosną, to fakt !!! i nie jesteś tak utyrana w kwietniu/maju ... w kolejnym sezonie przemyślę, czy mogłabym już coś ciachnąć jesienią :-) choć jak znam siebie, wszystko zostawię na wiosnę, bo lubię bardzo zimowe sucholce :-)

      Usuń