banner

wtorek, 31 maja 2016

HORTENSJOWY SWIAT, KTORY MNIE OTACZA...

Kanadyjski pisarz Brian Tracy, 
specjalizujący się w dziedzinach rozwoju osobistego i psychologii sukcesu
postawił kiedyś tezę, z którą w pełni się zgadzam:

"Świat, który Cię otacza, to odbicie świata,
który nosisz w sobie."

Czyż nie jest tak, że osiągnąwszy w życiu etap,
kiedy przestajemy obawiać się opinii innych,
kiedy to uwalniamy się od ciągłej presji otoczenia, 
konieczności podporządkowywania się woli osób trzecich
i ciągłych próbach przypodobania się komuś...

...zaczynamy tworzyć wokół siebie świat, który odpowiada wyłącznie nam,
jest dokładnie taki, jakim go sobie wymarzyliśmy.
Cała sztuka polega na tym, aby mieć odwagę i energię,
żeby zmienić ten kawałek świata wokół siebie.
I wtedy, ten nasz świat ukazuje nas, nasze poczucie stylu,
zdradza nasze upodobania i pasje.

Takim osobistym "zwierciadłem mojej duszy", moim światem, 
który pokazuje "co mi w duszy gra" jest nasz ogród.
Uwielbiam harmonię, ład i porządek. 
Ich odbicie zawładnęło naszym zielonym rajem.
Dużo planuję, staram się dokładnie przemyśleć każdą nową rabatę,
wszystkie nowe nasadzenia.
Łączę rośliny stylami, gatunkami, paletami barw. 
Robię to tak, jak chcę tego ja.
Czasem słyszę głosy:
nie za gęsto ? nie za dużo ? nie jest tu zbyt cieniście ?
Słucham. Nie komentuję. Robię wszystko po swojemu.

Tworzę ogród dokładnie tak, jak go czuję. 
W głowie mam obrazy, które maluję roślinami.
Tworzę rabaty, które wcześniej widziałam "oczami duszy"
przez zamknięte powieki. 

Bo tak jak powiedział Brian Tracy, mój ogrodowy świat, to odbicie świata, który noszę w sobie.
Jak wiecie, wspaniale się w ten świat wpisały hortensje.


  Uwielbiamy je w sposób szczególny. 
Są prawdziwą wizytówka naszego ogrodu.
Ponad 200 krzewów tej wspaniałej rośliny, zdominowało jego charakter.
Trwałe, piękne, wierne towarzyszki. 
Zdobią "nasz świat" praktycznie przez okrągły rok.
Pozostawiamy suche kwiatostany na zimę, ponieważ przepięknie wyglądają
okryte śnieżnymi czapeczkami.

Urodziłam się 19 kwietnia, a horoskop kwiatowy mówi, 
że osoby urodzone w dniach 11-20 kwietnia, to właśnie HORTENSJE.
Dowiedziałam się o tym całkiem niedawno. 
W pierwszej chwili się zaśmiałam, bo nie wierzę w horoskopy.
JA = HORTENSJA ?
Ale, czy to może być tylko przypadek ?
Od ponad 10 lat kupuję hortensje. I ciągle mi mało...
Kolejnych 14 donic z hortensjami czeka na sadzenie.
Ciągle znajduję dla nich nowe miejsca w naszym ogrodzie.



Może i Was zarażę swoją pasją ?

pozdrawiam,
WASZA HORTENSJA

poniedziałek, 30 maja 2016

SZPARAGAMI MAJ NAM UPLYNAL...

Lekka, wykwintna i ciągle tak mało popularna przekąska.
Szparag lekarski (Asparagus officinalis).
Już wieki temu był afrodyzjakiem rzymskich cesarzy. Uwielbiany na francuskich dworach. 
Jest cennym źródłem witamin. Bogaty w żelazo, potas, selen i fosfor.
 Szparagi są nieprawdopodobnie niskokaloryczne:  100 g = 20 kcal

Wbrew wszystkim mitom o tym, jak to ciężko je "ujarzmić" w kuchni, 
my zajadamy się nimi w tym okresie co kilka dni. 
Hodowane w Polsce, są do kupienia w większości stoisk z warzywami.
Świeże pęczki tego afrodyzjaku, sprzedawane są w sezonie w bardzo przystępnej cenie. 
Mają bardzo wykwintny smak.
Polecam kupowanie wyłącznie zielonych szparagów.
Są bardziej aromatyczne i nie trzeba ich obierać !
Opłukujemy je chłodną wodą i odłamujemy twardsze końcówki w miejscu,
gdzie one same chcą się wyłamać po wygięciu. 
Będzie to około 1/3 długości łodygi od dołu. 

Polecam zaopatrzyć się w garnek do gotowania szparagów.
Pomaga on gotować je "w pionie", a dzięki wyposażeniu w poręczne sito, 
bardzo łatwo przerwać proces gotowania w odpowiednim momencie.

Napełniamy garnek zimną wodą tylko do wysokości łodyg szparag.
Kwiatostany muszą pozostać powyżej powierzchni wody.
Są bardzo delikatne i nie powinny byś zanurzone. 
Zmiękną same pod wpływem temperatury.

Szparagi "po przymiarce" w garnku wyjmujemy, a osoloną wodę zagotowujemy.
Do wrzątku wkładamy szparagi i gotujemy pod przykryciem 4 minuty.
Ani chwili dłużej ! Odcedzamy.
Jeśli nie zamierzamy ich zjeść od razu, należy je przelać zimną wodą,
aby przerwać proces gotowania.


My zajadamy się nimi w najprostszej z możliwych form.
Polewamy je oliwą z oliwek albo rozpuszczonym, ciepłym masłem,
w którym prażył się drobno pokrojony ząbek czosnku. 
Kiedy mamy ochotę na odmianę, z pomocą nadchodzi
biały dressing balsamiczny
lub gorące sosy: musztardowy lub holenderski.
Można je tez zapiekać w piekarniku np. z szynką parmeńską.
Wszystko zależy od Waszych upodobań kulinarnych. 

SMACZNEGO SZPARAGOWEGO !!!

 
p.s. moje wino jest to białe, po lewej ...


środa, 25 maja 2016

MORZE KWIATOW W LETNIM OGRODZIE

Dobrze pamiętam czasy ,kiedy razem z mamą jesienią jeździłyśmy na Kaszuby
do pobliskich sadowników i hodowców po drzewa i krzewy.

 Dźwigałyśmy mniejsze i większe egzemplarze z gołymi korzeniami, bo tylko takie były dostępne.
Niektóre miały całkiem spory i dobrze rozwinięty system korzeniowy,
na inne mama patrzyła z obawą.
Często powtarzała, że potrzebujemy sporo szczęścia, żeby się dobrze przed zimą ukorzeniły
i żeby nie dały się pokonać mroźnej lub bezśnieżnej zimie.
Niektóre nasadzenia robiłyśmy wiosną. Ale to były głównie bylinowe "zdobycze z podziału". 
Pamiętam, jak wiozłam autobusem w reklamówkach karpy rudbekii, czy liliowców. 
Ręce miałam wyciągnięte do ziemi, bo karpy zostały podlane przed podróżą,
aby lepiej zniosły "przeprowadzkę"...
Wszystko to wydaje mi się już tak odległe. 
Oczywiście i podział, i nasadzenia z gołymi korzeniami nadal dobrze się mają, ale...
...ale, dziś szkółkarstwo donicami stoi !!!

W najbardziej pozytywnym tego stwierdzenia znaczeniu. 
Kupujemy rośliny zwykle doskonale ukorzenione z możliwością sadzenia ich do gruntu
od wczesnej wiosny aż do późnej jesieni. 
Zapewnienie odpowiedniej wilgotności młodym roślinom
w pierwszych tygodniach po zasadzeniu
gwarantuje nam z ogromnym prawdopodobieństwem 100 %  sukces.
Nie straszne gorące lato, nie straszne chłodne jesienne tygodnie. 
Rośliny sadzone z donic, są gotowe na szybki rozrost i piękne kwitnienie.

Właśnie sadzę jeżówki i rozplenice na skarpie, na szczycie której,
chwilkę wcześniej zamieszkały hortensje bukietowe i miskanty. 
Doniczki wcześniej czekały na mój wolny czas i przez wiele dni stały w zacienionej części ogrodu.
Podlewałam je co drugi wieczór. 
A kiedy nadszedł wolny weekend, zabrałam się za sadzenie...





 Wy możecie zrobić to w każdym, dogodnym dla Was momencie.
Jeżówki kwitną do jesieni, więc mamy jeszcze morze czasu.
Mam je w bardzo wielu miejscach ogrodu, ale wszystkie mają wspólny mianownik.
Tworzą morze jeżówek ...


Sadzę zawsze kilka do kilkunastu sadzonek na 2-3m kwadratowe tylko po to,
aby moje letnie rabaty zostały zalane morzem kwiatów.
Jeżówki znakomicie sprawdzają się w tej roli.
 

 Nasz ogród zalało również morze hortensji, 
ale o tym wszyscy miłośnicy naszego ogrodu wiedzą doskonale :-)


 Moja inna, letnia rabata została stworzona z morza liliowców:


Kolejne, słoneczne miejsce to nieduże morze tawułek japońskich ...


 Na co to wszystko wygląda ?
Na to, że dziewczyna pochodząca z Sopotu, z nad morza, 
od lat mieszkająca na Mazowszu, nigdy się z morzem nie rozstała, ha ha, ha.
Ale nie muszę tęsknić.
Mam tu, w swoim ogrodzie, swoje kwiatowe, kolorowe morza.

I Wy twórzcie swoje ogrodowe "rozlewiska"
Kolorujcie nimi swój letni czas.
 
Sadzonki w donicach,
są dostępne przez cały sezon w sklepie FUNKIE.PL 
Możecie kupować rośliny i sadzić do późnej jesieni. 
Ja, jeszcze latem będę się zaopatrywać w jesienne piękności.
Myślę nad rudbekiami, nowymi astrami i dzielżanami.

piątek, 20 maja 2016

KOLOROWY ZAWROT GLOWY

Bo nigdy później, nie jest już tak kolorowo w naszym ogrodzie.
Maj u nas, to nie tylko soczysta zieleń
i śpiewające niemal całą dobę ptaki
 (z małą przerwą pomiędzy 1-4 nad ranem).
To przede wszystkim czas niesamowitych kolorów, 
które zalewają nasz ogród tak pozytywna energią,
że musiałam się nią z Wami podzielić...
 PROSZĘ BARDZO:







 Rododendrony, nie czują się u nas w ogrodzie zbyt dobrze.
Stratę, kolorami i obfitym kwitnieniem, rekompensują azalie.
Te które mamy, rosną od lat i jest im dobrze.
Nowe, dosadzane, niechętnie się u nas zadomowiają.
Nie mam pojęcia dlaczego tak jest. Przestałam kupować.

Kiedy wieczorami spaceruję po ogrodzie, co cieszy mnie teraz najbardziej ?
Bardzo się cieszę, że rozpoczyna się czas czosnków.
Szczególnie, że mam dla Was w tym sezonie niespodziankę...
Ale o tym będzie już inny post.

Na razie coś "na zachętę":




Mam nadzieję, na pracowity, ogrodowy weekend !!!
Mam do podcięcia "kilometry" bukszpanowych obwódek...

środa, 18 maja 2016

MAJOWE KOLAZE

Czy da się przejść obojętnie obok przepięknych magnolii,
kwitnących śliw, czy kalin ?
No nie da się ....
Uwielbiam się im przyglądać, uwielbiam im robić zdjęcia,
a dla Was uwielbiam robić kolaże. Od lat.
3 najnowsze poniżej: 

MAGNOLIA 'ELIZABETH'


PRUNUS CERASIFERA 'PISSARDII'



VIBURNUM OPULUS 'ROSEUM' 

 

poniedziałek, 16 maja 2016

FOTOGRAFIA OGRODOWA - PORA WIECZOROWA

Kiedy ostre, południowe słońce powoli szykuje się do snu, a ja kończę swoje prace na rabatach,
 mam w zwyczaju jeszcze pospacerować po ogrodzie. 
Lubię spokojnie podglądać, jak pięknie rosną moi podopieczni.
Planuję też prace na kolejne wieczory i weekendy.
Robię notatki.
Zwykle o tej porze robi się zacisznie, a ptaki rozpoczynają swoje wieczorne koncerty.

Bywa, że właśnie w takiej przyjemnej, słonecznej aurze
powstają moje wieczorowo-ogrodowe zdjęcia.
Nie bójcie się fotografować "pod słońce".
Nie rezygnujcie z wycieczek z aparatem do ogrodu,
 wieczorową porą.
W tym czasie mogą powstać zupełnie inne, bardzo ciekawe zdjęcia.

Pokażę Wam kilka moich ulubionych "kadrów zachodzącego słońca":










 
Zachęcam do fotograficznych eksperymentów !

piątek, 13 maja 2016

ELEGANCKIE OGRODOWE DUETY - ALE BUTY


Coco Chanel powiedziała kiedyś:
"Kobieta w dobrych butach nigdy nie jest brzydka"
Według mnie coś w tym jest.
 Cóż nam po znakomitej sukience, kiedy mamy kiepskie, źle dobrane buty ?
Tę samą zależność widzę w ogrodzie.
Większość krzewów ozdobnych, czy bylin
na przestrzeni całego sezonu dochodzi do takiego momentu,
kiedy albo z powodu suszy, albo ataku chorób grzybowych 
ogołaca się od dołu.
Podsychające, brązowe liście, czy gołe łodyżki do wysokości kilkunastu centymetrów
są w stanie oszpecić każdą najlepszą "kreację ogrodową". 
W takim razie jakie dobrać "buty" ?
 Jak podsadzić nasze gwiazdy aby znakomicie się prezentowały ?
W zależności od mojej koncepcji dotyczącej danego miejsca, czy rabaty w ogrodzie.
W zależności od stanowiska (słoneczne, czy półcieniste) moje rośliny zwykle podsadzam:

funkiami, trawami ozdobnymi lub bukszpanami

Przy tarasowych nasadzeniach, które stosuję,
"dolne piętro" jest równie ważne, jak średnie i wysokie.
Takie dobrze dobrane "buty" znakomicie dopełniają całość założenia.

A teraz po kolei.


Najznakomitsze "buty" dla pół-cienistych rabat. 
W naszym ogrodzie, eleganckie hortensje, tworzą znakomity duet z funkiami. 




 Komponuję je również z przeróżnymi bylinami. 


W wielu rozmiarach, w ciekawych odmianach całkowicie zawróciły mi w głowie.
Mam ich w ogrodzie kilkadziesiąt, a i Wam serdeczne polecam.  
To bardzo odporne, wieloletnie towarzyszki każdego ogrodu,
 które z roku na rok, pięknie się rozrastają się i chętnie godzą się na dzielenie, czy tzw. podział.
Rozcinam je zwykle łopatą co kilka lat, na 3-4 części,
uzyskując nowe, zdrowe sadzonki. 
Dzięki temu, z biegiem czasu mogę się nimi dzielić z moimi ogrodowymi, "zielonymi przyjaciółmi".


Kiedy "butów" potrzebują kreacje z suchych i słonecznych rabat,
zwykle sięgam po rozplenice, przez wielu zwane piórkówkami.
To one pięknie się rozrastając, wytwarzają mnóstwo dekoracyjnych kwiatostanów. 
Są imponującą ozdobą do późnej jesieni.
A nawet zimą, oprószone śniegiem cieszą swym widokiem. 
 


Skutecznie maskują nie zawsze efektowne dolne partie letnich bylin.
U nas korzystają na tym przede wszystkim floksy, jeżówki, przetaczniki, rozchodniki, jarzmianki. 


Mój zielony król !!!
Stworzyliśmy z niego kilka dekoracyjnych topiarów,
ale przede wszystkim w bardzo wielu miejscach ogrodu, 
stworzyliśmy z niego trwałe, bardzo dekoracyjne obwódki.

Jest jak najlepszy, wielofunkcyjny pomocnik.
Latem i jesienią podtrzymuje gałązki np. hortensji,
uginających się pod ciężarem ogromnych kwiatów.

 Zimą chroni bardziej wrażliwe rośliny, przed mroźnymi wiatrami. 
Wiosną, na pustych jeszcze rabatach, zawsze zachwyca swoją soczystą zielenią.
Posadzony na długości kilkunastu metrów metrów wprowadza nieskazitelny,
optyczny porządek na rabatach.  


Jeśli macie ochotę na bukszpanowe wykończenia rabat,
sugeruję zakup mniejszych sadzonek, pakowanych po 25-50 szt.
Uzyskacie oczekiwany efekt w bardzo krótkim czasie,
 a zakup dużej ilości sadzonek daje już ogromne możliwości.  
Ja zawsze tak robię.

Kupujcie, sadźcie i twórzcie znakomite kompozycje, 
które będą zdobiły Wasze ogrody przez długie lata.

DO MIŁEGO ZIELONEGO !!!





środa, 11 maja 2016

KOLOROWE LISCIE - KOLOROWY OGROD

Mamy kilka miejsc w ogrodzie, gdzie prym wiodą nie tylko kolorowe,
czy pachnące kwiaty. 
Liście o przepięknych kształtach, czy ciekawych kolorach
mogą zdobić ogród w równie imponujący sposób.
Upodobałam sobie szczególnie mariaż burgundowo-żółty.
Oprócz soczystej zieleni, to moje 2 ulubione kolory
dla liści roślin ozdobnych.
Bardzo lubię je łączyć.

Znakomicie się to udaje,
kiedy mamy do dyspozycji krzewy pęcherznic i perukowców.


A może szlachetne klony japońskie
Posadzone we własnym, znakomitym towarzystwie.


A może chcielibyście wykorzystać przeróżne odmiany berberysów
i tworzyć własne, kolorowe dywany ?  


A co powiecie na tawuły japońskie ?
Ja uwielbiam ich świeże
i zawsze bardzo energetyczne kolory.


Przemyślcie ten pomysł, bo kolorowe liście w ogrodzie 
potrafią urozmaicić i ożywić każdy,
nawet najbardziej monotonny zakątek.

Pamiętajcie, że jeszcze do końca tego tygodnia 
trwa MAJÓWKOWA PROMOCJA.
Zamawiajcie wspaniałe, kolorowe krzewy 
i odbierajcie swoją nagrodę !

www.funkie.pl