banner

wtorek, 3 maja 2016

PLECIEMY WARKOCZE

Maj czaruje świeżą zielenią
coraz piękniej wyglądających bylin i liści drzew.
Według mnie, ten jasny odcień zieleni
zarezerwowany jest wyłącznie dla maja.


W tym samym momencie, 
kiedy cieszymy się piękną, świeżą zielenią,
 w ogrodzie pojawia się temat
usychających liści naszych ukochanych roślin cebulowych,
 które kwitły wczesną wiosną.
Brązowiejące liście nie stanowią ozdoby,
a wręcz brzydko kontrastują,
ze świeżo, rozrastającymi się bylinami.

Co robimy ?
Ja plotę warkocze. Dosłownie.
Eleganckie i ciekawe sploty, 
mogą sobie powolnie usychać na rabatach, 
nie szpecąc wiosennego ogrodu.
Oto moje "krokusowe stonogi":


 

W ten sam sposób zaplatam liście żonkili.

Ten sposób radzenia sobie z "usychającymi cebulowymi" 
wiele lat temu pokazała mi moja mama.
Bardzo jej za to dziękuję.
Dość, że praktycznie, to ładnie !

Pamiętajcie, że liści nie wolno usuwać
dopóki całkowicie się nie zeschną.
Ten proces jest ściśle związany z czasem,
kiedy cebule pobierają składniki odżywcze.
Tak już musi być.

Pleciecie ze mną?
Kwiecień plecień ? Nie ...
Maj plecień ;-)

14 komentarzy:

  1. A wiesz, że na jednym z kursów pan ogrodnik z Łazienek Królewskich mówił o zaplataniu liści cebulowych jako tradycyjnym sposobie ogrodników holenderskich. Ciekawe, ja się nigdy z tym nie spotkałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W młodości moja mama odwiedzała francuski ogród naszego wuja mieszkającego w okolicach Metz i chyba właśnie tam podpatrzyła ten sposób...skądkolwiek do nas "przywędrował" ... dla mnie jest genialny; plotę każdego roku. Pozdrowienia z Wilczej ślę :-)

      Usuń
  2. Też mam u siebie taki kącik, super :) Jaką kosiarką kosicie swoją trawkę? Ja zakupiłem kosiarkę z firmy Hortmasz i póki co jestem bardzo zadowolony.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. od lat mamy dobrą, ale wysłużoną już kosiarkę spalinową; też jesteśmy z niej bardzo zadowoleni...rokrocznie serwisowana i zadbana, może służyć latami :-) pozdrawiam !

      Usuń
  3. Ewko, swietny pomysl z tymi warkoczami! U mnie za wiele nie ma brazowiejacych lisci, a kwiaty jeszcze kwitna (!), ale przyznaje, ze plecionka jest atrakcyja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Aga, to jest "krokusowa plecionka", tulipany i żonkile też jeszcze u nas pięknie kwitną :-) macham !!!

      Usuń
  4. Bardzo mi się spodobała ten pomysł, na pewno wykorzystam, dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  5. Co za patent !!! świetny będę stosowała :)dziękuję za radę.

    OdpowiedzUsuń
  6. super pomysł,chętnie skorzystam z zaplatania warkoczyków

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to doskonała i bardzo estetyczna metoda na te kilka "usychających tygodni"
      pozdrawiam :-)

      Usuń
  7. super pomysł, wykorzystam, bo mam takie grzywy schnących żonkili zawsze :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że mogłam się na coś przydać :-)

      Usuń