banner

wtorek, 9 sierpnia 2016

MILA OGRODOWA NIESPODZIANKA

Posiadanie ogrodu, to nie tylko miłe, zimowe rozmyślanie i planowanie nasadzeń.
Posiadanie ogrodu, to nie tylko wiosenna radość z każdego, nawet najmniejszego kwiatka. 
Posiadanie ogrodu, to nie tylko cudowne zakupy wymarzonych roślin.
Posiadanie ogrodu, to nie tylko projektowanie i komponowanie nowych rabat.

Posiadanie ogrodu, to przede wszystkim dziesiątki, a może raczej setki godzin rocznie,
poświęconych na pielęgnację tego rajskiego miejsca, które sami sobie stworzyliśmy.
To bardzo ciężka, fizyczna praca. Często okupiona bólem i kontuzjami.


Tym bardziej cieszy, kiedy efekty naszej pasji są doceniane przez profesjonalistów.
I to jakich profesjonalistów !!!
Drugi rok z rzędu nasz ogród Wilcza Gora Garden
został dostrzeżony i wyróżniony przez Carolyn Mullet.
To jedna z najbardziej rozpoznawalnych projektantek
i wielki autorytet ogrodowego designu w USA i na świecie.
Organizuje również międzynarodowe wyprawy dla pasjonatów ogrodów.
Odwiedziła już chyba wszystkie najpiękniejsze ogrody na świecie.
Jesteśmy bardzo szczęśliwi.  Takie wyróżnienie musi cieszyć. I cieszy.
Warto było tak ciężko pracować i tworzyć ogrodowe kompozycje przez minione 11 lat.




Teraz, z tej radości mamy jeszcze więcej sił na nadchodzące lata ... 
Mam nadzieję na kolejne piękne,
zielone 11, 22, 33, 44 i 55 lat. Stop. 
Starczy !!!

Samodzielnie tworzymy to miejsce krok po kroku, rok po roku.
Z uporem, zawzięciem i często potem szczypiącym w oczy. 
Nic by się nie udało bez ogromu pracy i wzajemnego wsparcia.

Nic by się nam nie udało bez Magdaleny i Pawła Gardulskich 
ze szkółki roślin FUNKIE
(nazwa powyżej jest linkiem do sklepu internetowego FUNKIE.PL)
Od lat dostarczają nam znakomite byliny, krzewy i drzewa. 

Profesjonalną ekipę ogrodniczą gościliśmy w ogrodzie tylko dwa razy.
Z okazji zakładania nawadniania kropelkowego i  przy okazji montażu oświetlenia. 

Całą resztę robimy sami. W ramach gimnastyki, jogi i innych takich zajęć ruchowych.

I po tych wielu latach, każdemu polecamy taki styl życia.
Bo dla nas to już nie jest tylko ogród i ciężka praca.
To styl życia, który od lat wiedzmy.
Bo my, żyjemy w ogrodzie, a w domu tylko śpimy.

Zgodnie z tym, co kiedyś powiedział Jim Long:

 

"I live in the garden;

 I just sleep in the house."



2 komentarze:

  1. I tak jest najfajniej! Czy zobaczymy się na spotkaniu Blogerów Ogrodniczych?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo bym chciała w tym roku do Was dołączyć. Jeśli uda mi się przełożyć jedną sesję fotograficzną, to będę na 100 %. zobaczymy co się da zrobić ...

      Usuń