banner

sobota, 17 września 2016

DZIŚ W NOCY ZNÓW BYŁAM NA KSIĘŻYCU ...

Od czasu do czasu lubię "zajrzeć na Księżyc".
Ostatnio byłam tam 2 lata temu.
Wczorajszej nocy znów postanowiłam się tam wybrać.
Nie śledzę wszystkich pełni Księżyca.
Dodatkowo, nie zawsze mam siłę stać w nocy godzinę lub dłużej wpatrzona w niebo, 
szczególnie, że w ciągu tygodnia trzeba wstawać bardzo wcześnie.
Kiedy miałam sobotę na horyzoncie, miły, długi  wieczór za sobą,
nie spieszyło mi się spać. Chwyciłam za aparat.
Energia mnie rozpierała...może to była "księżycowa energia".

W każdym razie Księżyc ma się dobrze i wyglądał tak:




Miłego weekendu wszystkim życzę !

Teraz lecę do ogrodu.
Popołudnia choć ciągle jeszcze cudownie ciepłe,
to niestety coraz krótsze. 
Będziemy przycinać, podcinać, porządkować, pielić...
Innymi słowy: przyjemne z pożytecznym.
Fitness za darmo i na świeżym powietrzu !!!

Niezmienne polecam ZIELONY STYL ŻYCIA
"GREEN FIT".

 

6 komentarzy:

  1. "Księżycowa energia" - ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Księżyc jest magiczny ... jego siła i światło fascynujące ... lubię od czasu do czasu stanąć z nim "twarzą w twarz" :-) pozdrawiam, Ewa

      Usuń
  2. Uwielbiam takie widoki. Pięknie. Nie mam dobrego sprzętu ale zdjęcie księżyca robione małpką przez teleskop w moim wykonaniu też złe nie wyszły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uwielbiam :-) W fotografii, każdy sposób dobry, żeby "utrafić" fajny kadr. Pozdrawiam, Ewa

      Usuń
  3. Niestety, poranki są coraz mroźniejsze i człowiek najchętniej by wtulił się w poduszkę pod kołdrą i spał do wiosny ;) Chociaż ma się podobno jeszcze w całej Polsce ocieplić i to znacznie. Szykuje się ciężki czas dla roślin, pogoda nam będzie płatać figle.
    Swoją drogą przepiękne zdjęcie księżyca :) Mi nigdy nie udało się takiego zrobić.

    OdpowiedzUsuń
  4. Chciałam też utrwalić. Pełnia z sową. Tragedia i wstyd. Więcej na blogu.

    OdpowiedzUsuń