banner

poniedziałek, 29 sierpnia 2016

NASZ ŻÓŁTO-ZIELONY WEEKEND W OGRODZIE

 Zaczęło się od tego, że bardzo chciałam spędzić weekend w ogrodzie.
Bez pośpiechu, bez żadnych innych planów. 
Nie chciałam nijak gospodarować 2 "leniwych" dni. 
Czekałam na ciszę i spokój w ogrodzie.
Wyniosłam na taras wszystkie zaległe sierpniowe gazety
i zrelaksowana usisdłam na tarasie.
Mam swoje ukochane miesięczniki.
Czytanie ich na tarasie w ciepły, letni dzień,
zwielokrotnia radość chwili.
Podobnie jak czytanie zimą przy kominku.
Przyjemny cień zachęcał do długiej lektury...
Wokoło mamy bardzo zielono,
z miłymi żółtymi akcentami kwitnących rudbekii i słoneczniczków.


 Ja usiąść. 
Kto mnie zna troszkę lepiej wie, że z definicji brzmi to jak żart.
Nie wytrzymam dłużej niż 2 godziny w "bezruchu".
Najlepiej wypoczywam w ruchu. 
I tak...powolnie szwendając się pomiędzy rabatami ... 
...skubałam chwasty i obcinałam przekwitłe kwiatostany.
W przeważającej większości żółte:



Wędrując, popijałam bardzo zimną lemoniadę. 
Tak ... robię w takie upalne dni moją ukochaną cytrynową LEMONIADĘ (link do przepisu)
A ona .... znów żółto-zielona:


Wysokie temperatury zawsze powodują, że zaczynam się rozglądać za orzeźwiającymi "kwaskami".
I tak wyciągam z lodówki cytryny, limonki i pomarańcze i działam.


Zrobiłam też w sobotę rano wysoko % trunek, tak na wypadek, 
gdyby lemoniada się nam znudziła (hi hi hi).
Raczyliśmy się już nim już w niedzielny wieczór. Polecam !!!
Jedyna w swoim rodzaju, przepyszna CYTRYNÓWKA  (link do przepisu)
Żółta jak sto pięćdziesiąt !!!


Sobotnie popołudnie przywitało nas 35 stopniowym upałem.
W taki gorąc o apetyt trudno, Chyba że....
...chyba że na stole letni, wilczogórski KREM Z BROKUŁÓW I SZPINAKU (link do przepisu)
Przepyszny i bardzooooooo zielony


Bo to przecież był nasz żółto-zielony weekend.
Pełen orzeźwiających napojów, lekkich potraw
i wspaniałych letnich kwiatów w ogrodzie.
Troszkę popracowałam, troszkę poleniuchowałam.
Było cudnie. 

Życzyłabym sobie, aby wrzesień podarował nam jeszcze kilka tak cudnych dni !








WILCZORÓRSKI KREM Z BROKUŁÓW I SZPINAKU

Bardzo świeży, bardzo zielony,
bardzo zdrowy i bardzo pyszny.
 To mega smaczny, zielony, letni krem.
Starczy tych rekomendacji.
Gotujemy !!!

SKŁADNIKI na 8-10 porcji:

- 2 litry bulionu
- 2 brokuły
- 200 gr szpinaku (jeśli macie mrożone, szpinakowe kulki, to będzie to około 10 kulek)
- 4 średnie cebule
- 4 ząbki czosnku
- sok z połowy limonki
- kurkuma, sól, pieprz

Opłukany i podzielony na różyczki  brokuł oraz szpinak wrzucamy do wrzącego bulionu.
Gotujemy całość około 15 minut. 

 
W tym samym czasie, pokrojoną drobno cebulę i czosnek podsmażamy.
Zeszklone i przyprawione, dodajemy do bulionu. 


Całość miksujemy bardzo dokładnie.
Gotowy krem skrapiamy sokiem z limonki.
Przyprawiamy kurkumą i pieprzem. Dosalamy do smaku.
Podajemy gorący krem z łyżką śmietany, sera rocotta
lub pokrojoną w kostkę gorgonzolą.



SMACZNEGO WILCZOGÓRSKIEGO !!!







niedziela, 28 sierpnia 2016

CYTRYNOWA LEMONIADA Z MIĘTĄ I MIODEM

Spędzamy czas w ogrodzie. Żar leje się z nieba. 
Trudno się schłodzić, trudno się orzeźwić. 
Szukam cienia, ale tam gdzie porządkuję rabaty nie ma cienia.
Więc co robię ? 

PIJĘ LEMONIADĘ


Jest niezwykle aromatyczna i smaczna.
Wpisaliśmy ją do naszego letniego, ogrodowego menu.
Podaję ją również w czasie wakacyjnych spotkań w ciepłe dni.
Bardzo prosta, bardzo szybka, bardzo pyszna...

SKŁADNIKI / PRZYGOTOWANIE:

- 2 litry wody mineralnej
- 2 cytryny
- 2 limonki
- 2 łyżki miodu 
- kilka listków mięty
- kostki lodu 


Dodajemy miód do wody i energicznie mieszamy do momentu,
aż się rozpuści.
Cytryny i limonki przekrawamy na połówki.
Z 3 połówek cytryn i 3 połówek limonek
wyciskamy sok i dodajemy do wody. 
Pozostałe 2 połówki kroimy na plastry
i dodajemy do wody.
Listki mięty wrzucamy w całości.
Na końcu dodajemy kostki lodu, aby nasza lemoniada
była mocnooooooooooooo orzeźwiająca.

Dla amatorów mocniejszych trunków,
mam znakomity przepis na 
24 godzinną CYTRYNÓWKĘ
(link do przepisu)
http://wilczagora.blogspot.com/2016/08/24-godzinna-cytrynowka.html

24 GODZINNA CYTRYNÓWKA

Jesienią i zimą wolę nalewki z czerwonych owoców.
Moje ulubione, to malinowa i wiśniowa.

Latem nie pijamy nalewek z jednym, jedynym wyjątkiem.

Jest taka jedna ... wyjątkowa, bo cytrynowa.
Wyjątkowa, bo prosta i expresowa. 


Znakomita na letnie wieczory.
Moja letnia nalewkowa faworyta.
Robimy ?

SKŁADNIKI:
- 1/2 litra spirytusu
- 6 cytryn
- 1,5 szklanki cukru
- 3 szklanki wody 

Cytryny obrać cienko ze skóry.
Usunąć i wyrzucić białe części.
Skóry pokroić w kostkę i zalać spirytusem.
Pozostawić na 3 godziny.

Wodę z cukrem i pokrojone na części cytryny rozgotować w garnku. 
Koniecznie pod przykryciem. 
Całość przecedzić przez sitko z dodatkowa gazą 
(wystarczy gaza 1m x 1m). Ostudzić.
Połączyć ze spirytusem, z którego usuwamy skóry.
Koniecznie wlewamy spirytus do wody !
Nigdy odwrotnie.
Wstawiamy na 24 godziny do zamrażalnika.

Na zdrowie !!!  

środa, 10 sierpnia 2016

3 PORY ROKU - FIOLETOWE INSPIRACJE

Tym postem zaczynam nową, kolorową serię,
w której będę opisywała rośliny z naszego ogrodu Wilcza Gora Garden.

Pamiętacie poprzedni cykl: AUTUMN IS THE HOUSE OF GOLD ?
 (tłum: JESIEŃ JEST DOMEM ZŁOTA)
Posty i zdjęcia cieszyły się ogromną popularnością. Przywołam je tutaj,
bo czy nam się to podoba czy nie, jesień już tuż, tuż.
Spróbujmy się do niej pozytywnie nastawić. 

Nastrojowe, "złote fotografie" powinny Wam w tym pomóc.
Przejrzyjcie je po raz kolejny:





A teraz wracamy do bieżących spraw.
Wspólnym mianownikiem nowej serii będzie KOLOR.
Każdy post będzie traktował o innym kolorze.
Ale zawsze będzie to kolor ważny.
Ważny, bo ulubiony, 
ważny bo istotny w ogrodzie,
i w końcu ważny dla kompozycji, które stworzyłam na rabatach.

Dziś na warsztat biorę FIOLETOWY.

Bardzo za nim przepadam, i kiedy tylko mam okazję kupić trwałe, 
wieloletnie rośliny, kwitnące w tym kolorze,
z chęcią je zawsze "adoptuję".
Na rabatach prezentują się szczególnie elegancko.
Pięknie komponuję się z bielą i różem.
Szczególnie z pudrowym różem,
dla którego stanowią ładny, intensywny kontrast.
Pospacerujmy teraz pomiędzy rabatami i poszukajmy fioletu ...

WIOSNA

Co tam mamy wśród wiosennych, fioletowych piękności ?

Oczywiście przepiękne krokusy...
i jasne ("King of Striped")


i ciemne("Purpureus Grandiflorus")


Wspaniałe szafirki przywiezione z holenderskiego Keukenhof'u.
Polecam Waszej uwadze małego, żółtego jegomościa.


Kolejno, już w końcówce kwietnia "stery przejmują" delikatne,
jasno-fioletowe tulipany strzępiaste ("Cummins"):

oraz przepiękne fioletowe sasanki:


Mamy też fioletowe rododendrony:
 
Maj w Wilcza Gora Garden = czosnki
... piękne rankiem ...


...piękne wieczorem.


Maj to również fioletowe irysy:

Pamiętajmy, że wszystkie prezentowane powyżej rośliny cebulowe sadzimy zawsze jesienią !

Wiosnę kończą piękne intensywne barwy magnolii:


LATO

Na początku czerwca, swą fioletową uroda witają mnie
bodziszki, oraz rutewka orlikolistna:


jasnym filetem zachwycają róże "Novalis", szałwie oraz przetaczniki:


 

fioletowa perowskia pięknie się komponuje z białymi jeżówkami  odmiany "Avalanche"


JESIEŃ

Jesień należy do fioletowych astrów nowo-angielskich "Dauerblau"...
...i niech tak pozostanie, bo są przepiękne ...



Kolejnym kolorem będzie BIAŁY 

Do miłego, następnego, kolorowego !!!

KOKOSOWY KOKTAJL Z MANGO

Mango - jest dla mnie esencją egzotyki.
Jego zapach mnie zachwyca,
a jest dopiero zapowiedzią prawdziwie niebiańskiego smaku.
Kiedy kupicie te owoce i wydają się Wam być niezbyt dojrzałe, 
pozostawcie je w ciemnych papierowych torebkach na kilka dni. 
Mango musi byś dojrzałe,
aby udało się z niego "wyciągnąć" pełnię smaku i aromatu.


Uwielbiam wszelkie musy i sorbety z mango.
Im chłodniejsze, tym smaczniejsze.
Często pijamy koktajle. Są nieodłączną częścią naszej diety.
Przypomnę Wam przepisy na nasze ulubione smaki i połączenia:




Kokosowy koktajl, na który chcę Was dziś namówić,
ma nieco więcej egzotycznych smaków.
Właśnie smak kokosu, staje się kolejną,
intrygującą nutą na podniebieniu.
Jeśli tylko lubicie słodki kokos i smak nieco cierpkiej limonki,
pokochacie ten koktajl.
Ma on wspaniale wyważone słodkie i kwaśne smaki.
Do dzieła  !!!

SKŁADNIKI:

- 2 dojrzałe owoce mango
- 400 ml mleczka kokosowego (wstrząsnąć dobrze przed otworzeniem puszki)
- sok wyciśnięty z 1 limonki 
- 250 ml soku jabłkowego 
- kilkanaście kostek lodu

Mleczko kokosowe i sok jabłkowy
dobrze jest wcześniej schłodzić w lodówce.
Mango obieramy ze skórki i obkrawamy miąższ od pestki. 
Mango nie odchodzi od pestki,
tak jak np. dojrzałe brzoskwinie, czy nektarynki.  
Wszystkie składniki oprócz lodu blendujemy w wysokim dzbanku,
aż do uzyskania gładkiego koktajlu (bez kawałków mango). 
Na koniec dodajemy kostki lodu, ponieważ ten koktajl musi być zimny !

SMACZNEGO MANGO-KOKOSOWEGO !!!  





wtorek, 9 sierpnia 2016

MILA OGRODOWA NIESPODZIANKA

Posiadanie ogrodu, to nie tylko miłe, zimowe rozmyślanie i planowanie nasadzeń.
Posiadanie ogrodu, to nie tylko wiosenna radość z każdego, nawet najmniejszego kwiatka. 
Posiadanie ogrodu, to nie tylko cudowne zakupy wymarzonych roślin.
Posiadanie ogrodu, to nie tylko projektowanie i komponowanie nowych rabat.

Posiadanie ogrodu, to przede wszystkim dziesiątki, a może raczej setki godzin rocznie,
poświęconych na pielęgnację tego rajskiego miejsca, które sami sobie stworzyliśmy.
To bardzo ciężka, fizyczna praca. Często okupiona bólem i kontuzjami.


Tym bardziej cieszy, kiedy efekty naszej pasji są doceniane przez profesjonalistów.
I to jakich profesjonalistów !!!
Drugi rok z rzędu nasz ogród Wilcza Gora Garden
został dostrzeżony i wyróżniony przez Carolyn Mullet.
To jedna z najbardziej rozpoznawalnych projektantek
i wielki autorytet ogrodowego designu w USA i na świecie.
Organizuje również międzynarodowe wyprawy dla pasjonatów ogrodów.
Odwiedziła już chyba wszystkie najpiękniejsze ogrody na świecie.
Jesteśmy bardzo szczęśliwi.  Takie wyróżnienie musi cieszyć. I cieszy.
Warto było tak ciężko pracować i tworzyć ogrodowe kompozycje przez minione 11 lat.




Teraz, z tej radości mamy jeszcze więcej sił na nadchodzące lata ... 
Mam nadzieję na kolejne piękne, zielone 11, 22, 33, 44 i 55 lat. Stop. Starczy !!!

Samodzielnie tworzymy to miejsce krok po kroku, rok po roku.
Z uporem, zawzięciem i często potem szczypiącym w oczy. 
Nic by się nie udało bez ogromu pracy i wzajemnego wsparcia.

Nic by się nam nie udało bez Magdaleny i Pawła Gardulskich 
ze szkółki roślin FUNKIE
(nazwa powyżej jest linkiem do sklepu internetowego FUNKIE.PL)
Od lat dostarczają nam znakomite byliny, krzewy i drzewa. 

Profesjonalną ekipę ogrodniczą gościliśmy w ogrodzie tylko dwa razy.
Z okazji zakładania nawadniania kropelkowego i  przy okazji montażu oświetlenia. 

Całą resztę robimy sami. W ramach gimnastyki, jogi i innych takich zajęć ruchowych.

I po tych wielu latach, każdemu polecamy taki styl życia.
Bo dla nas to już nie jest tylko ogród i ciężka praca.
To styl życia, który od lat wiedzmy.
Bo my, żyjemy w ogrodzie, a w domu tylko śpimy.

Zgodnie z tym, co kiedyś powiedział Jim Long:

 

"I live in the garden;

 I just sleep in the house."



poniedziałek, 1 sierpnia 2016

SALATKA Z FASOLKI SZPARAGOWEJ

Musze się z Wami podzielić tym przepisem, 
bo jest on znakomitą alternatywą dla fasolki na ciepło,
często podawanej w naszej polskiej kuchni "pod tartą bułeczką".

Jemy ją latem co kilka dni. 
Sezon na fasolkę szparagową w pełni. 
Młodziutka, zielona, chrupiąca i niezwykle zdrowa !!!
 
 
Niektóre profesjonalne źródła internetowe zaliczają 
fasolkę szparagową do grona najzdrowszych warzyw świata. 
Jest doskonałym źródłem witamin A, C, K, witamin z grupy B, potasu, magnezu oraz żelaza.
Ponadto, zawiera także sporo błonnika pokarmowego - 3g na każde 100g fasolki. 
Warunkuje on prawidłową pracę układu pokarmowego i obniża poziom złego cholesterolu.
Błonnik zmniejsza też wchłanianie tłuszczu, a także ma działanie przeciwnowotworowe. 

Co potrzebujemy na pyszny letni posiłek ?

SKŁADNIKI SAŁATKI:

- 1 KG ZIELONEJ FASOLKI SZPARAGOWEJ
- 3-4 POMIDORY
- 2 ŚREDNIE CEBULE
- SER TYPY WŁOSKIEGO (np. Capri, Mozzarella)
- NATKA PIETRUSZKI 
- OLIWA Z OLIWEK 
- SÓL, PIEPRZ (do smaku)

Fasolkę gotujemy al dente. Nie może być nazbyt rozgotowana, 
bo będzie się rozpadała w sałatce. Studzimy i każdą fasolkę kroimy na 2-3 części.
Ona pierwsza trafia do dużej miski (spory rozmiar ułatwia potem mieszanie składników) 
Pomidory pozbawiamy skóry (poprzez wyparzenie) i kroimy w 2 cm kostkę.
Wrzucamy na fasolkę. Solimy je i pieprzymy do smaku. 
Kolejno dodajemy bardzo drobno pokrojoną cebulkę.
Ser kroimy również w 2 cm kostkę i dodajemy do pozostałych składników.
Całość posypujemy zieloną pietruszką i polewamy obficie oliwą z oliwek.
Delikatnie mieszamy dużą łyżką. Dosalamy jeśli potrzeba.

Jeśli mamy czas, można sałatkę odstawić na około 30 min. do lodówki...
...my zwykle nie dajemy rady czekać ...

To nasza ulubiona i jakże pyszna, letnia sałatka.

SMACZNEGO WILCZOGÓRSKIEGO