banner

piątek, 12 maja 2017

PŁYNNE ZŁOTO, CZYLI MIODEK Z MNISZKA LEKARSKIEGO

Z pewnością zauważyliście jak w ostatnich latach 
ekspansywnie zachowuje się mniszek lekarski.

Przynajmniej w naszej okolicy opanował większość pobliskich łąk
i niezagospodarowanych pól. 

Widok wiejski, sielski, romantyczny....
słoneczny,  optymistyczny, radosny,
jednym słowem "pełen wiosny".

Troszkę tylko przeraża świadomość,
ile nasion z każdego kwiatka
rozdmucha wiatr w cztery strony świata ?
Mniszek będzie się dalej rozprzestrzeniał.
A pozbyć się go ... nie lada wyczyn.

Cóż, kiedy wiatr robi z nasionami mniszka co chce.
Przenosi je skąd chce i dokąd chce.
Przynosi i do mojego ogrodu.
Nie mam siły się złościć, choć to już "niemała mniszkowa epidemia".
Od lat dokładnie i skrupulatnie usuwam całe rośliny mniszka
wraz z korzeniem tak,
aby nie dać mu szansy na odrośnięcie.
Mniszki są u nas wszędzie, 
w lasku brzozowym, na rabatach, 
na trawniku i jeszcze na dobicie wrastają w kostkę na ścieżkach !
Oprócz złości czuję do mniszka lekką wdzięczność za to,
że choć agresywny i bardzo ekspansywny,
to niezwykle zdrowy i pożyteczny.
Lubią go też pszczoły.

Bo jeśli tak jak jak, co roku przygotujecie z kwiatów mniszka 
syrop o konsystencji miodu
 i zamkniecie go dobrze w słoiczkach,
pozyskacie wielki witaminowy skarb.
"Płynne złoto", bo nazywa się ten miodek jest bogaty
w witaminy z grupy B, A, C i D.
Zawiera sporo magnezu, potasu, żelazo i krzem.
Syrop z mniszka lekarskiego jest niezwykle skuteczny w leczeniu infekcji dróg oddechowych i moczowych.
Działa antybakteryjnie. Wspomaga leczenie anemii.
Niektóre źródła mówią o działaniach wspierających obniżenie poziomu cholesterolu i leczenie miażdżycy.

Rankiem, rozpuszczam łyżeczkę tego miodku 
w szklance wody i wypijam na dobry, poranny start każdego dnia.
W czasie obniżenia formy,
poleca się 2-3 łyżeczki "złota" dziennie. 

Cenny, bardzo zdrowy i na dokładkę,
na wyciągnięcie ręki.
Właśnie teraz kwiaty mniszka kwitną najobficiej. 
Zbieramy, i to za darmo !!!
Pamiętajcie, że kwiaty na syrop należy zrywać w suchy,
najlepiej słoneczny dzień.

Ja, do cięcia kwiatów zawsze używam nożyczek,
aby nie pobrudzić sobie paznokci i palców,
klejącym "mleczkiem" z łodygi mniszka.

Kolejno odkłam je na około pół godziny,
aby wyszli z nich lub odlecieli  "nieproszeni goście".
Czasem podcinam jeszcze resztki łodyżek.

Składniki na około 7 słoiczków:

  • około 500 kwiatków mniszka (same główki)
  • 1 cytryna
  • 1 litr wody
  • 1 kg cukru
  • 2-3 goździki

Przygotowanie:

Kwiatki przesyp do garnka i zalej je wrzącą, gotującą się wodą.
Dodaj goździki.
Doprowadź wodę do ponownego wrzenia, 
przykryj garnek pokrywka i gotuj na wolnym ogniu przez 15-20 minut. 
Kolejno pozostaw garnek na kilkanaście godzin w chłodnym miejscu.
Po tym czasie wywar odcedź.
Ja robię to przez sito, na którym układam gazę.
Teraz już czas dodać cukier i wyciśnięty sok z cytryny.
Całość należy dobrze wymieszać i delikatnie gotować,
aż do całkowitego rozpuszczenia się cukru
i zgęstnienia naszego syropu.

Gotowy, ma konsystencję świeżego, lejącego się miodu. 
Jeszcze gorący syrop, przelewam wazówką
do wcześniej przygotowanych słoiczków.
Powinny się same "zamknąć", jeśli tylko nie zapomnimy
o dobraniu właściwych zakrętek ... ha, ha, ha 
Pozostawiam je w spokoju do całkowitego ostygnięcia
i przenoszę do co ciemnej i chłodnej spiżarni. 
Lubię patrzeć na na to piękne, płynne złoto zamknięte w słoiczkach.
Jego bursztynowy, ciemny kolor przywołuje piękne wspomnienia.


Miodek jest przepyszny, a w smaku najbardziej przypomina
letni, kwiatowy miód mojego dziadka Wincentego z Wilczyna.
Nie ma już dziadka, nie ma pasieki, nie ma naszych uli, ani pszczół.
Ale robię co roku zdrowy i pyszny "miodek mniszkowy".
Też dobrze.


Zdrówka nam Wszystkim życzę !!!

!!! Zdrówka przede wszystkim !!!





5 komentarzy:

  1. Syrop z pewnością ma same zalety, ale pamiętać należy, aby nie zbierać kwiatów z trawników miejskich, rowów przydrożnych i w pobliżu wszelkich ciągów komunikacyjnych.
    Ewo, zakładam, że płukanie kwiatów jest zdędne. Czy tak?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To oczywiste, że zbieranie kwiatów, czy owoców z terenów zanieczyszczonych jest niewskazane. Nie płuczemy kwiatów mniszka. Zbieramy w słoneczny dzień, bo wtedy kwiaty są w pełni otwarte. Pozwalamy im dodatkowo po ścięciu chwilkę leżakować, żeby "nieproszeni goście" opuścili kwiatki :-) Pozdrawiam serdecznie i życzę pysznego "mniszkowego miodku"

      Usuń
  2. Niestety spoznilam sie ze zbiorem kwiatow i kosiarka miejska byla pierwsza. Nigdy mniszka nie wykorzystywalam w kuchni. Coz, moze za rok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spróbuj koniecznie, smak znakomity i podporność zdecydowanie większa :-)

      Usuń
  3. Taki mniszkowy muszę spróbować. A gdybyś mogła określić dlaczego odporność większa? Mnisze ma na pewno takie właściwości, ale co konkretnie?

    OdpowiedzUsuń